Czy jest sens wpisywać hipotekę przymusową po zajęciu komorniczym

To zależy od okoliczności konkretnej sprawy.

Zanim przejdę do wyjaśnienia, w jakich przypadkach powyższe działanie ma sens, chciałbym zastrzec, że zgodnie z art. 930 § Kodeksu postępowania cywilnego obciążenie nieruchomości hipoteką przymusową po jej zajęciu przez komornika nie daje wierzycielowi przywilejów wynikających z zaspokojenia roszczeń w planie podziału w kategorii 5. Przypominam, że zgodnie z art. 1025 Kodeksu postępowania cywilnego (dalej k.p.c.) wszystkich kategorii wierzytelności jest 10. W przypadku ujawnienia hipoteki, już po dokonaniu wpisu zajęcia komorniczego, wierzyciel będzie zaspokajany w ostatniej 10-tej kategorii.

Składanie wniosku o wpis hipoteki przymusowej pomimo, że w dziale III figuruje wpis ostrzeżenia o wszczętej egzekucji, ma sens wtedy, gdy wiemy lub jest wysoce prawdopodobne, że egzekucja z nieruchomości nie zakończy się zbycie nieruchomości na licytacji. Ma to miejsce szczególnie w przypadku zajęcia udziału w nieruchomości lokalowej. Mało kto, poza współwłaścicielami nieruchomości, jest zainteresowany nabywaniem takiego udziału. Jeśli licytacja dwukrotnie nie zakończy się sprzedażą, komornik umorzy postępowanie egzekucyjne i zgodnie z art. 924 § 2 k.p.c. złoży wniosek do ksiąg wieczystych o wykreślenie wpisu o wszczęciu egzekucji. Skutkiem tego nasza (już wpisana) hipoteka zacznie być skuteczną hipoteką bez żadnych ograniczeń i na wypadek kolejnej egzekucji będziemy już w uprzywilejowanej 5-tej kategorii.

Kolejną korzyścią wpisu  hipoteki przymusowej po ujawnieniu wszczętej egzekucji jest to, że komornik będzie musiał poinformować nas o przystąpieniu do opisu i oszacowania. Zgodnie z art. 922 Kodeksu postępowania cywilnego uczestnikami postępowania (egzekucyjnego z nieruchomości) oprócz wierzyciela i dłużnika są również osoby, którym przysługują ograniczone prawa rzeczowe na nieruchomości. Jednym z takich ograniczonych praw rzeczowych jest właśnie hipoteka. Ma to znaczenie w przypadku, gdy egzekucja komornicza wlecze się latami, a nam nie chce się dzwonić do komornika co x dni/tygodni z pytaniem co w sprawie. Komornik sam nas zawiadomi jak sprawa „dojrzeje” do licytacji.

 
 

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł kliknij!

Polecamy również