Czy jest sens kierować pozew do sądu niewłaściwego miejscowo?

Często Klienci, którzy w podpisanej umowie najmu, nie zadbali o zastrzeżenie właściwości sądu korzystnego dla ich miejsca zamieszkania lub miejsca położenia np. wynajmowanej nieruchomości, chcą, aby pozew został mimo tego złożony do sądu, który nie jest właściwy miejscowo do rozpoznania sprawy (nie jest sądem właściwym ze względu na miejsce zamieszkania pozwanego). Liczą na to, po pierwsze, że sąd nie zorientuje się, że nie jest właściwy w danej sprawie. A po drugie, że pozwany nie podniesie zarzutu niewłaściwości miejscowej sądu. Czy taka gra z sądem jest warta świeczki? Dla powoda rozpoznanie sprawy przed sądem dla niego bliższym, to realne oszczędności czasu i pieniędzy. Kto z Państwa miał okazję jechać na rozprawę z Krakowa do Koszalina, która się nie odbyła lub została odroczona, bo biegły nie przyjechał, ten zapewne wie o jakiego rodzaju bólu piszę. Choć to przypadek skrajny, lecz nie odosobniony.  

Kwestie badania właściwości m.in. miejscowej sądu, reguluje art. 200 kodeksu postępowania cywilnego.

Po nowelizacji art. 200 (nowela weszła w życie 7.11.2019 r.) w przepisie tym ustawodawca zawarł kompleksowe regulacje dotyczące właściwości sądu i postępowania w przypadku stwierdzenia, że sąd nie jest właściwy do rozpoznania pozwu. W praktyce zastosowanie znajdują dwa paragrafy:

§ 11. Swoją właściwość sąd bierze pod rozwagę z urzędu w każdym stanie sprawy.

§ 14. Sąd, który stwierdzi swą niewłaściwość, przekaże sprawę sądowi właściwemu.

Sądy dość skrupulatnie badają swoją właściwość miejscową, ze względu na... statystyki. Stwierdzenie niewłaściwości miejscowej i przekazanie sprawy do sądu właściwego, jest traktowane jako załatwienie wpływu. Po przekazaniu akt do sądu właściwego sygnaturę akt sprawy traktuje się jako załatwioną, a to z kolei polepsza ogólne statystyki opanowania wpływu spraw do danego wydziału.

W tym miejscu należy jeszcze wyjaśnić, że z treści przepisu wynikałoby, że sąd jak stwierdzi swoją niewłaściwość to po prostu akta przekaże do sądu właściwego. Niestety to przeświadczenie jest mylne. W praktyce od momentu stwierdzenia niewłaściwości do fizycznego przekazania akt do sądu właściwego, chociażby ten sąd mieścił się w tym samym budynku, nawet na tym samym piętrze, upływają średnio 3 miesiące.

Z czego to wynika? Otóż fizyczne przekazanie akt sprawy, poprzedzone jest formalnym przekazaniem sprawy do sądu właściwego poprzez wydanie stosownego postanowienia, na które przysługuje zażalenia. Zaś zażalenie złożyć można dopiero po tym jak otrzyma się uzasadnienie tegoż postanowienia. A żeby uzyskać uzasadnienie, należy złożyć wniosek o uzasadnienie postanowienia.  Sąd nie przekaże fizycznie akt sprawy, dopóki nie uprawomocni się postanowienie o przekazaniu sprawy do sądu właściwego.

Oczywiście można zrezygnować ze składnia zażalenia, składanie zażalenia, żeby tylko przedłużyć postępowanie w przypadku powoda nie ma żadnego sensu, ale i tak trzeba się liczyć z tym, że akta przekazane zostaną po upływie od 1 do 3 miesięcy od wydania postanowienia.  

Dlatego odradzam swoim Klientom kierowanie pozwów do sądów niewłaściwych i liczenie, że sąd niewłaściwy miejscowo wyda nakaz zapłaty lub wyrok. To się w praktyce rzadko udaje, a nawet jeśli nakaz zostanie wydany, to często pozwany podnosi zarzut niewłaściwości miejscowej i cała sprawa ulega przedłużeniu.

Powyższe nie ma zastosowania w przypadku kierowania pozwu do sądu właściwego, lecz do niewłaściwego wydziału. W Krakowie taka sytuacja dotyczy, choćby Sądu Rejonowego dla Krakowa-Podgórza w Krakowie, który ma dwa wydziały cywilne: I i XII. Podobnie jest też z Sądem Rejonowym dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie, tu wydziały cywilne to I i VI. Osobiście nie zaprzątam sobie głowy sprawdzaniem, czy dana ulica jest w wykazie właściwości danego wydziału. Już kilka razy przekonałem się, że sprawa kierowana do wydziału XII cywilnego (zgodnie z wykazem ulic mieszczących się w obszarze właściwości tego wydziału) i tak ostatecznie trafiała do wydziału I cywilnego. I odwrotnie sprawy kierowane do wydziału I otrzymywały sygnaturę akt zaczynającą się do rzymskiej XII. Dlatego teraz każdy pozew do Sądu Rejonowego dla Krakowa-Podgórza lub Śródmieścia adresuję na I wydział cywilny. Przekazanie między wydziałami następuje zarządzeniem przewodniczącego i na zarządzenie to nie ma środka zaskarżenia, zaś sąd o tym zarządzeniu nie informuje powoda. Samo zaś zadekretowane pozwu do konkretnego wydziału sądu następuje i tak przy wstępnej ocenie przez przewodniczącego wpływającego pisma. Skierowanie pozwu do wydziału niewłaściwego (o ile oczywiście pozew został skierowana do wydziału cywilnego) nie wpływa na szybkość rozpoznania sprawy.

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł kliknij!

Polecamy również