Powierzchnia działki w księdze wieczyste i mogące z tego wyniknąć konsekwencje

08.03.2018 15:52
Niniejszy wpis dotyczy porad dla nabywców nieruchomości gruntowych, którzy nie są zainteresowani kupowaniem za okazyjną cenę nieruchomości z problemami. Niniejszy wpis dotyczy osób, które chcą kupić za cenę nawet większą niż rynkowa, licząc się z tym że przepłacają, jednakże najważniejsze jest dla nich uniknięcie w przyszłości problemów, które mogą wyniknąć z nabycia nieruchomości.
 
Badając księgę wieczystą zawsze zastrzegam, że wpisy w dziale I-O należy traktować ostrożnie, gdyż powierzchnia tam ujawniona niekoniecznie odpowiada rzeczywistej powierzchni działki. Co więcej, wpisy w dziale I-O nie są objęte rękojmią wiary publicznej ksiąg wieczystych.
 
Jeśli w księdze wieczystej prowadzonej dla nieruchomości gruntowej (działki gruntu) powierzchnia tego gruntu oznaczona jest z „dokładnością do ara” np. 0,2800 ha czyli mówiąc potocznie działka ma 28 arów, to faktycznie działka może mieć 0,2828 ha czyli 2828 m2.
 
Taki zapis z dokładnością do ara może świadczyć o tym, że właściciel nie zaktualizował
w księdze wieczystej powierzchni działki, wynikającej z ewidencji gruntów z dokładnością do czwartego miejsca po przecinku. Obecnie obowiązującą miarą powierzchni gruntu jest hektar zapisywany z dokładnością do czwartego miejsca po przecinku, a nie ar stosowany dawniej do gruntów rolnych, przy których dokładność do metra nie była konieczna. Podatki płaciło się od ara i ta też sprzedawało się te grunty.  
 
Przeważnie o braku aktualizacji świadczy też brak wypełnionych rubryk w zakresie numeru identyfikacji działki. W takiej sytuacji księga wieczysta nic nam nie mówi o aktualnej i przyjętej w ewidencji gruntów powierzchni działki lub działek. Koniecznym jest zweryfikowanie aktualnego wypisu z ewidencji gruntów.
 
Jeśli jednakże okaże się, że także w wypisie z ewidencji gruntów powierzchnia działki oznaczona jest z dokładnością do ara, to uważny kupujący powinien dopytać sprzedającego, czy granice nie są sporne i czy zostały protokolarnie przyjęte? Czy są na gruncie znaki graniczne i czy nie są sporne?
W takich sytuacjach nie można poprzestać na oświadczeniu sprzedającego, że płot na granicy stoi już 20 lat i sąsiad nigdy nie robił o granicę problemu. To że nie robił nie znaczy, że mu się nie odmieni. 
 
Uważny kupujący, powinien wymagać, aby do umowy sprzedaży powierzchnia działki została ustalona z dokładnością do czwartego miejsca po przecinku, w myśl zasady „płacę wymagam”. Dla sprzedającego bez geodety się nie obejdzie, bez protokołu granicznego i bez zgody sąsiadów, co do przebiegu granicy także. Jeśli jednak sąsiedzi nie zgodzą się na wskazany na gruncie przebieg granicy, to zapewne protokołu nie podpiszą, a sprzedający nie ustali powierzchni działki tak jak sobie tego życzy kupujący. O tym jakich problemów uniknie uważny kupujący, nie decydując się na zakup działki, której granice są sporne, sądzę że nie muszę pisać.
 

Dodaj komentarz

Imię i nazwisko:
Adres e-mail (nie będzie on widoczny):
Pozostało: 1000 znaków

Adres

Kancelaria Radcy Prawnego Piotr Furtak
ul. Szlak 65 lok. 512
31-153 Kraków
wizytówka google Google +
kr

Godziny otwarcia

zegar
Przyjęcia stron wtorek
i czwartek
od 15 - po
wcześniejszym umówieniu.
kr

Kontakt z nami

telefon881 20 30 90
wiadomośćbiuro@kancelariafurtak.pl