Upadek zabezpieczenia roszczenia w postaci hipoteki przymusowej na nieruchomości dłużnika

Jeden z czytelników bloga napisał taki oto komentarz:
 
Witam, do dyskusji przytoczę z życia wzięty przykład a sam KOMENTARZ nasunie się chyba każdemu: Na moją rzecz został ustanowiony przez S.O. w S (…), w sprawie ze "skargi pauliańskiej" przeciwko pewnemu "poukładenemu lokalnie cwaniakowi", zakaz zbywania i obciążania nieruchomości w S (…). Po uzyskaniu prawomocności wyroku z 31 maja 11 r., dnia 21.06.11 r. (przed ustawowym terminem upadku zabezpieczenia), z nadzieją na zaspokojenie złożyłem wniosek do właściwego komornika (…) o wszczęcie egzekucji. Ten pod pozorem (!) rzekomego braku nie zajął nieruchomości i przewlókł to o 3 tygodnie. W tym czasie (!) sędzia ksiąg wieczystych SSR (…), bez żadnej podstawy prawnej (pewnie z jakąś motywacją), wykreślił 27.06.11 roku ten zakaz rozporządzania nieruchomością. To prawda ! Zaś w dniu 28 czerwca 2011 roku mój pierwotny dłużnik i prezes sp. z o.o.- aktualnej "dłużniczki rzeczowej"  do której uciekł z nieruchomością, ustanowił hipotekę na 50 mln. ALE KSIĘGI”
 
No cóż, opis sprawy przedstawiony przez czytelnika jak dla mnie nie jest jednoznaczny. Z jednej strony braki formalne wniosku o wszczęcie egzekucji (o co chodziło z tym brakiem - czytelnik nie napisał). Z drugiej strony daty. Trzeba przyznać, że sąd naprawdę szybko uwinął  się z wydaniem postanowienia o stwierdzeniu upadku zabezpieczenia. Z kolei sąd wieczystoksięgowy migiem wykreślił hipotekę przymusową stanowiącą zabezpieczenie roszczeń czytelnika. Dodam tylko, że ja ostatnio czekałem na postanowienie o stwierdzeniu upadku zabezpieczenia, w postaci hipoteki przymusowej, całe trzy miesiące.
                                                                                   
Zabezpieczenie roszczeń hipoteką przymusową wpisaną na nieruchomości dłużnika  to - moim zdaniem - jedno z najlepszych sposobów z całej palety środków zabezpieczających. Ale trzeba uważać, gdyż zabezpieczenie to nie trwa w nieskończoność, co do zasady tylko miesiąc od dnia uprawomocnienia się wyroku uwzględniającego żądanie powoda.
 
Zgodnie z art. 7541 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego, jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej albo jeżeli sąd inaczej nie postanowi, zabezpieczenie udzielone według przepisów niniejszego tytułu upada po upływie miesiąca od uprawomocnienia się orzeczenia uwzględniającego roszczenie, które podlegało zabezpieczeniu. Stosownie do § 3 na wniosek obowiązanego sąd wyda postanowienie stwierdzające upadek zabezpieczenia.
 
W praktyce problemem jest dobór właściwego komornika do przeprowadzenia egzekucji z nieruchomości. Niestety ustawodawca w przypadku egzekucji z nieruchomości uszczęśliwia wierzyciela wyborem komorników tylko z rewiru, w którym znajduje się nieruchomość dłużnika. W dużych miastach wybór nawet jest, ale w przypadku małych miejscowości czy wsi do „wyboru” pozostaje przeważnie tylko jeden komornik, który na dodatek nie czuje na karku oddechu konkurencji, co często przekłada się niekorzystnie na jego podejście do sprawy. Dlatego też „nasz” sprawdzony komornik nie będzie mógł nam pomóc i prowadzić egzekucji, co stanowi dużą niedogodność. Przepis art. 7541 § 1 k.p.c. niewątpliwie wymaga zmiany. Zmieniłbym też termin upadku zabezpieczenia do 3 miesięcy. Jeden miesiąc to stosunkowo krótko, skoro roszczenie wierzyciela zostaje uwzględnione. 
 
Co do historii Czytelnika, sami Państwo oceńcie. Może ktoś z czytelników też miał podobne perypetie.
Jeśli spodobał Ci się ten artykuł kliknij!

Polecamy również